Choroba psychiczna – czy to powód do wstydu?

Choroby psychiczne Dodaj komentarz

W naszym społeczeństwie tak już się przyjęło, że choroby psychiczne to temat tabu. O ile nowotwory, choroby układu pokarmowego czy schorzenia serca traktowane są normalnie, o tyle choroby psychiczne i osoby na nie cierpiące postrzegane są jako coś całkowicie odległego i odbiegającego od normy.

Czy choroba psychiczna to powód do wstydu?

“Czubek, świr, wariat, idiota…”

W obawie przed tego typu sformułowaniami, ogromna ilość ludzi wstydzi się przyznać, a nawet pójść na wizytę do specjalisty! Z tego też względu, większość z nich latami ukrywa się ze swoimi problemami i zakłada maski, które zdjęte dopiero w domu obnażają całą prawdę o nich. Chcą oni podjąć odpowiednie leczenie, są gotowi na spotkanie z lekarzem, jednak nie są gotowi na publiczną zniewagę i stanie się ofiarą wyzwisk.

“Chorować psychicznie w Polsce, to jak wbić sobie gwóźdź do trumny.”

Jedną z wielu grup, które za wszelką cenę chcą ukryć swoje zaburzenia psychiczne są nauczyciele. Nikt nie chce przecież, aby za edukację jego dziecka odpowiadał „psychol”, a jak dobrze wiemy – takie wieści szybko się rozchodzą. W momencie przyznania się do problemów psychicznych, nauczyciel może pożegnać się ze swoją karierą. Najpierw przymusowy urlop, później dyrekcja podejmuje decyzję o zwolnieniu. Dlaczego? No jak to…przecież co ludzie powiedzą? Że w naszej szkole pracuje czubek?

A takich zawodów jest znacznie więcej…

Spójrzmy tylko, jak wielką krzywdę wyrządzamy osobom zmagającym się z różnymi zaburzeniami. A przecież zaburzenia psychiczne to nie tylko schizofrenia czy zaburzenia afektywne. To również wg niektórych psychiatrów z którymi częściowo się zgadzam (choć nie do końca) depresja, alkoholizm, autyzm dziecięcy, ADHD, bulimia czy też lęki nocne.

Swoimi uprzedzeniami i stereotypowym myśleniem szkodzimy osobom chorym, a przecież powinniśmy docenić to, że chcą udać się do specjalisty i chcą podjąć leczenie.

Czy istnieją jeszcze ludzie normalni?

Zadajmy sobie pytanie, czym tak w ogóle jest normalność? Jak ją definiować? A może takie pojęcie nie ma racji bytu? Za przykład możemy podać tutaj różnice kulturowe – różnego rodzaju obrzędy dla jednego kraju są czymś naturalnym i oczywistym, a więc „normalnym”, z kolei dla innej kultury te same zwyczaje będą czymś całkowicie absurdalnym, oburzającym, niedopuszczalnym – NIENORMALNYM. To samo tyczy się ludzkiego zachowania.

Z przymrużeniem oka mówi się, że nie ma ludzi normalnych – są tylko Ci jeszcze niezdiagnozowani. A norma to przecież coś odpowiadającego powszechnie panującym i przyjętym zasadom. Dla każdego z nas normalność to oznacza coś innego. Pamiętajmy tylko o tym, aby nie podcinać skrzydeł osobom, które są gotowe na to aby poprosić o pomoc w walce ze swoim problemem.

Dodaj komentarz