Mobbing

Czym jest mobbing?

Mobbing - przemoc psychiczna. Mamy z nią do czynienia tam gdzie ludzie przebywają ze sobą w grupie przez dłuższy czas: w szkole, wyższej uczelni, w miejscu pracy, w policji, wojsku, w rozmaitych stowarzyszeniach, wspólnotach a także w rodzinie.

Celem sprawcy mobbingu (­mobera) jest zepsucie opinii ofiary i szkodzenie jej w sposób, który pozwoli wyeliminować ją z pozycji, jaką zajmuje.

Stopniowo niszczy jej reputację, zaburza i niszczy stosunki międzyludzkie,, wpływa negatywnie na jakość wykonywanej przez nią pracy.

Molestowanie seksualne

Molestowanie seksualne­ to każde niechciane nieodwzajemnione działanie o charakterze seksualnym które jest nieprzyjemne dla osoby która jest jego obiektem, powodujące, że ta osoba czuje się upokorzona, zastraszona, skrępowana.

Agresja i znęcanie się

Agresja­ to wszystkie działania które mają na celu skrzywdzenie drugiego człowieka.

Bullying – tyranizowanie (zawiera elementy gróźb i przemocy fizycznej), przemoc przełożonych, starszego stażem kolegi, sprawcą przemocy jest stojący wyżej od ofiary jest szczególnie częsty w służbach mundurowych, opartych na rozkazach, w sł. zdrowia, w policji,  w wojsku gdzie warunki pracy sprzyjają bullingowi, częstemu nadużywaniu władzy.

Bullying - przemoc przełożonych, starszego stażem kolegi, sprawcą przemocy jest stojący wyżej od ofiary.

Ganging up on someone – sprzysięganie się przeciw komuś.

Harassment - nękanie.

Stalking - uporczywe nękanie.

Nękanie (z ang.stalking) polega najczęściej na celowym, uporczywym i długotrwałym działaniu skierowanym przeciwko danej osobie, którego celem jest upokorzenie i dezorganizacja jej życia.

Nękanie polega na podejmowaniu powtarzających się i uporczywych działań wobec danej osoby, np. wysyłanie smsów, głuche telefony, rozpowiadanie i rozpowszechnianie informacji z życia osobistego lub zawodowego danej osoby, publikowanie w internecie, plakatowanie okolic miejsca zamieszkania lub pracy, szantażowanie ujawnieniem tajemnic, kierowanie gróźb, śledzenie, wyczekiwanie godzinami w miejscu zamieszkania lub pracy.

Zachowania mobbingowe

Pojawiają się przynajmniej 1 raz w tygodniu przez okres pół roku:
  • Utrudnianie życia komuś kto jest bardziej kompetentny i sprawniejszy niż mober.
  • Zmuszanie ludzi do walki z innymi poprzez nieustanny krytycyzm
  • Pokrzykiwanie,
  • Ciągła kontrola, natarczywe sprawdzanie,
  • Ciągłe krytykanctwo,
  • Uniemożliwianie awansu,
  • Mober jest przywiązany do ofiary­ blokuje przeniesienie bo informacja może się ujawnić, musi mieć daną osobę blisko, by się na niej wyżywać,
  • Przeciążanie pracą, dawanie więcej zadań, szybkich terminów, aby wymusić rezygnację,
  • Zniesławianie, oczernianie pracownika,
  • Umyślne sabotowania działań pracownika, nieudostępnianie informacji, materiałów do wykonywania pracy,
  • Ostentacyjne znieważanie pracownika
  • Silne, częste nieuzasadnione kontrolowanie,
  • Nieodzywanie się
  • Prześladowanie w formie gróźb, degradacji, ( jak ci się nie podoba to się zwolnij, mam na twoje stanowisko 100 innych).
  • Nadmierne, administracyjne sankcje karne bez wysiłku by wspólnie rozwiązać problem, nie powiadomienie o zastosowaniu kary wobec pracownika.

Sprawcy mobbingu (moberzy)

  • Młodzi
  • Mężczyźni
  • Mający trudne dzieciństwo(przemoc, alkohol w rodzinie)
  • Działające w silnym stresie

Narzędzia jakimi posługuje się mober

  • szykany,
  • zwodzenie,
  • podstęp,
  • intryga,
  • kłamstwa,
  • plotki,
  • oszczerstwa,
  • zachowania sadystyczne.

Ofiary mobbingu

  • Mundurowi ( policjanci, żołnierze, funkcjonariusze personel medyczny),
  • Słabo doświadczeni zawodowo,
  • Osoby nieasertywne, uległe.

Charakterystyka sprawcy mobbingu (Mobera)

  • Mober Guru
  • Mober ­ poszukujący aprobaty
  • Mober­ zsocjalizowany psychopata

Mober Guru:

  • Jest ekspertem w swojej dziedzinie
  • Obsesyjny perfekcjonista
  • Bardzo zaangażowany
  • Traktuje ludzi przedmiotowo
  • Egoista
  • Zamknięty w sobie
  • Bezlitosny
  • Nie ma wglądu( jestem gwiazdą)
  • Szuka kozłów ofiarnych za swoje błędy
  • Myśli o sobie w samych superlatywach
  • Kłamie by uzyskać korzyści
  • Chłodny emocjonalnie
  • Oceniający , krytykant
  • Uzależnia od siebie
  • Stosuje strategię wdzięczności( daje mały kąsek by uzyskać wdzięczność)

Mober poszukujący aprobaty:

  • Jest w centrum uwagi
  • Amatorsko manipuluje ludźmi
  • Lubi wzbudzać współczucie
  • Nadmiernie pomocny, narzucający się
  • Przymilny
  • Nienaturalnie uprzejmy, serdeczny
  • Postawa przepraszająca
  • Wybiórczo przyjacielski
  • Obraża się gdy jest krytykowany,
  • Rozszyfrowany próbuje wzbudzić litość, współczucie.
  • Nienaturalnie serdeczny dla nowo poznanych

Mober - zsocjalizowany psychopata:

  • Mistrz mimikry­ (Dr.Jackyll i Mr. Hyde)
  • Podstępny, przebiegły, sprytny
  • Wyrachowany
  • Efektywnie manipuluje ludźmi
  • Posiada dużą płynność słowną
  • Potrafi wykorzystać wieloznaczność słów
  • Ingeruje w życie domowe ofiar(podrzuca plotki)

Prawne aspekty mobbingu

Konstytucja RP

  • art.31.2 Każdy jest zobowiązany szanować  wolność i prawa innych
  • art.32.2 Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny
  • art.40 Nikt nie może być poddawany okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu
  • art.60 Każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy

Kodeks Karny

Od 6 czerwca 2011 r. w kodeksie karnym zostało zdefiniowane przestępstwo nękania: Art. 190a.
  • § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
  • § 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
  • § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
  • § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego
  • Art.156§1kk kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej,  choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej , całkowitej lub znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie,  lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała, podlega karze pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.
  • Art.157§1kk Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia inny niż określony w art.156§1kk podlega karze pozbawienia wolności od 3 mies. do lat 5.
  • Art.157§2kk Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2.
  • Art.207§1 kk. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny,podlega karze  pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • Art.207§2kk. Jeżeli czyn określony w §1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze  pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.
  • Art.207§3kk. Jeżeli następstwem czynu określonego w §1 lub §2  jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Kodeks pracy

Dział 10- bezpieczeństwo i higiena pracy - Rozdział 1.
  • Art.207 §1.  Pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy.
  • Art.207§2. Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest zobowiązany:
    1. organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy,
    2. zapewnić przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń.

Koszty mobbingu:

  • Straty zdrowotne  ofiary
  • Rozpad małżeństwa
  • Społeczne koszty leczenia, zwolnień lekarskich, rehabilitacji, przejścia na rentę lub wcześniejszą emeryturę.
  • Koszty zakładowe:
  • Absencja chorobowa
  • Fluktuacja kadr
  • Konieczność szkolenia nowego personelu
  • Koszty administracji, rekrutacji
  • Brak dynamicznego rozwoju
  • Zmniejszenie efektywności pracy przez osobę mobbingowaną
  • Popełnienie błędów przez osobę mobbingowaną
  • Odszkodowania wypłacane ofiarom (coraz częściej dostrzegane przez firmy ubezpieczeniowe).

Refleksja:

Ojciec dający klapsa dziecku uczy dziecko zachowań przemocowych, które w dorosłym życiu będzie wykorzystywało przewagę siły, (nie masz argumentu, umiejętności wychowawczych, cierpliwości to wal).

Przekazuje dziecku specyficzny sposób podporządkowania sobie ludzi. Potem jest to przenoszone na kolegów, dalej na życie dorosłe, jesteś szefem to wal, jesteś  wojskowym, przełożonym to użyj broni, kończą się argumenty to używamy siły.

Tak więc źródła przemocy należy upatrywać we wczesnym wychowaniu (dziecko ma prawo do agresji, bycia bestią, do tożsamości my te prawa jemu odbieramy, siłą).

Do 11 r.ż dzieci nie akceptują zachowań przemocowych swoich rodziców, (ile to razy byliśmy świadkami "procesu wychowawczego", kiedy ojciec leje dziecko mówiąc "sto razy Ci powtarzałem, że nie należy bić słabszych). To co się dzieje na arenie politycznej międzynarodowej jest odzwierciedleniem tego co się działo w naszych rodzinach, w naszym środowisku, wychowaniu. Już sama przemoc psychiczna w domu może być w przyszłości przeniesiona na życie dorosłe, złym wychowaniem torujemy drogę przemocową.

UWAGA! Zachowania mobbingowe (przynajmniej 1 raz w tygodniu przez okres pół roku,  w więc muszą powtarzać się wielokrotnie, systematycznie i przez dłuższy czas).

Nie można uznać za działanie mobbingowe, jednorazową krytykę, nawet upokorzenie, czy zranienie, traktowane jest jako epizod o przykrym zabarwieniu.

62 odpowiedzi na “Mobbing”

  1. Przejawy mobbingu są moim zdaniem coraz bardziej powszechne. Czasami nie sposób tego udowodnić, a co dopiero się przed tym obronić.

  2. komendanci powiatowi stosuja mobing poprzez hamowanie komus awansu a takze zlosliwie przenoszac swoich podwladnych do jednostek podleglych jemu tlumaczac sie wg jego mniemania dobrem sluzby

  3. Przejawy mobingu tak jak pisze moja poprzedniczka są coraz bardziej rozpowszechnione, a co ciekawe akceptowane. Szczególnie trudne do udowodnienia jeśli dotyczą ogólnej sfery życia, środowiska, a nie tylko miejsca pracy. Szczególnie trafny jest pkt. 2 publikacji:
    Zmuszanie ludzi do walki z innymi poprzez nieustanny krytycyzm, oraz zepsucie opinii ofiary i szkodzenie jej w sposób, który pozwoli wyeliminować ją z pozycji, jaką zajmuje. Stopniowo niszczy jej reputację, zaburza i niszczy stosunki międzyludzkie,, wpływa negatywnie na jakość wykonywanej przez nią pracy.

  4. Mobbing w życiu pojawia się coraz częściej. A wręcz za często.Choć ludzie wiedzą że nikt niema prawa znęcać się psychicznie i fizyczne na drugiej osobie to i tak takie sytuacje mają miejsce .Ludzie będący ofiarami mobbingu boją się o tym głośno mówić. To wielki błąd. Może wiąże się to z tym iż będzie to trudne do udowodnienia. A wszystko zostanie skierowane przeciwko nim.

  5. Artykuł bardzo mi się podoba. Informacje w nim zawarte są konkretne i przejrzyste. Temat mobbingu według mnie nadal jest tematem tabu, dlatego powinno się o tym mówić jak najwięcej, aby podnieść świadomość społeczeństwa i pomóc ofiarom przerwać milczenie. Działania mobbingowe wywołują lęk związany z utratą zatrudnienia, oraz wpływają na pogorszenie atmosfery i wydajności pracy w przedsiębiorstwie. Długotrwałe zjawisko może być tragiczne w skutkach.Dlatego dostrzegajmy mobbing i nie pozwólmy aby sprawcy przemocy czuli się bezkarni. Bardzo podoba mi się refleksja na końcu artykułu. Pokazuje jak ogromne znaczenie w naszym życiu ma dzieciństwo i jak bardzo negatywne zachowania rodziców rzutują na przyszłość ich dziecka.

  6. Zainteresowałem się tym artykułem, bowiem uważam, ze temat bardzo na czasie. Teraz, gdy o pracę ludziom młodym jest niezmiernie trudno, trzeba o tym mówić. Jest to zjawisko coraz częstsze…Pracy jest coraz mniej, jest mniej atrakcyjna a chętnych do pracy przybywa, życie staje sie coraz droższe, natomiast zarobki stoją w miejscu. Wynikiem tego jest wyścig szczurów, każdy patrzy na siebie, chce jak najlepszej pracy, zarobków…Nie ważne jakim kosztem. Pracodawcy to wykorzystują świadomie lub nie. Sprzyja temu ich pozycja, a przede wszystkim wspomniana sytuacja na aktualnym rynku pracy… (“Jak ci się nie podoba to się zwolnij, mam na twoje stanowisko 100 innych”). W tej sytuacji w zakładach pracy, można spotkać sie nawet ze stwierdzeniami, że takie praktyki staja sie powoli normą..Słowa w stylu “Albo sie dostosuje, albo strącę pracę” są jak najbardziej prawdziwe. Jest to wielce niepokojące! Szczególnie młodzi ludzie wychodzą z takiego założenia. Jak wynika z artykułu to właśnie oni są głównymi ofiarami mobbingu…Jak widać nieprzypadkowo. Boją się konsekwencji, jakie mogą ich spotkać po ujawnieniu przez nich tego zjawiska..Nie znają swoich praw, nie wiedzą jak ich dociekać. Nawet jeśli wiedzą, to często kończy sie to słowami “Ale co ja mogę? nic nie da sie zrobić”.
    Kolejna sprawa, równie ważna, którą chciałbym tutaj poruszyć dot. szerzenia się mobingu, to bezkarność pracodawców. Czuja sie nietykalni, wiedzą, że w tych czasach, każdy boi sie o własna pracę, wiedza, ze jeśli ktokolwiek zdecyduje sie z nim walczyć, straci prace. Przytoczył Pan tutaj artykuły i paragrafy z Kodeksu Karnego dot. przemocy pracodawcy wobec pracownika. Odpowiedzmy wiec tutaj sobie na pytanie: Ile tak naprawdę spraw o mobbing, trafia przed sad i ile kończy sie prawomocnym wyrokiem? Moim zdaniem niewiele (w odniesieniu o skale zjawiska). Z jednej strony, może być to spowodowane tym, o czym wspomniałem wcześniej (obawa pracownika o posadę) a z drugiej, że kary za naruszenie prawa w tym względzie są niskie i mało dotkliwe. A takie sprawy mogą ciągnąć sie miesiącami…(np. brak jednoznacznych dowodów)..Pokrzywdzeni wychodzą z założenia, ze nie warto ryzykować całej swojej kariery zawodowej, nie wiedząc tak naprawdę jak może się to wszystko zakończyć.
    Temat trudny, warty społecznej dyskusji. Zjawisko mobbingu jest powszechne, nie można robić z niego tematu tabu, dzięki temu przyzwalając pracodawcom na jego stosowanie. Dlatego takie artykuły jak ten, są bardzo potrzebne. Pokazują ze mobbing jest zjawiskiem, które pojawia sie w życiu coraz częściej..Nie jest odosobnionym przypadkiem, na który nie należy zwracać wielkiej uwagi.
    Pozdrawiam

  7. Podoba mi się głównie to,że w Pana artykułach znalazł się temat mobbingu.To zjawisko znajduje się w naszym życiu codziennym,ale jest praktycznie w rozmowach nie poruszane.Młodzi czy starsi ludzie boją się mówić o mobbingu i bronić się przed nim.Sama interesuje się tematem tego zjawiska,ponieważ wydaje mi się,że też mnie on dotyczy.Analizując zachowania mojego pracodawcy,zauważyłam,że jestem ofiarą mobbingu.Problem pojawia się wtedy, kiedy trudno mi się przed tym bronić, nie wiem co robić,a zwolnić się nie mogę,gdyż muszę się za coś utrzymać…To tak zwane błędne koło…pozdrawiam

  8. Czytajac komentarze dotyczace zjawiska mobbingu odnosze wrazenie ze faktycznie coraz wiecej osob oswoilo to pojecie.Nie do konca jednak samo zjawisko.Nie kazdy mlody czlowiek starajac sie o pierwsza prace doswiadcza mobbingu. Powod jest bardzo prosty- nie wie czy to procedury regulujace dzialalnosc firmy czy juz mobbing.Z kolei zgadzam sie, ze zjawisko jest bardzo powszechne, natomiast mniej bezkarne w korporacjach niz mniejszych firmach.Pojecie mobbingu jak slusznie Pan zauwazyl dotyczy nie tylko sfery zawodowej,ale rowniez innych sfer naszego zycia.Najbardziej jednak zwracamy uwage wlasnie na mozliwosc wystapienia tego typu zachowan nie gdzie indziej tylko w naszym miejscu pracy.
    Mloda osoba, bez doswiadczenia zawodowego nie zawsze jest w stanie rozpoznac mobbing.Nawet jesli podejrzewa ze to wlasnie te zachowania przejawia pracodawca/szef/kierownik/manager nie zwraca na to az tak duzej uwagi jak osoba ktora ma juz konkretne doswiadczenie.W dzisiejszych czasach zatrudnienie w wymarzonej firmie czy chociazby staz czesto graniczy z cudem.Z tego tez wzgledu najprawdopodobniej mobbing jest traktowany poblazliwie przez pracodawcow i sprytnie wykorzystywany.Ulegam wrazeniu,ze pracodawcy bardzo czesto uzywaja tego typu zachowan do tzw zmotywowania pracownika, bo przeciez nie tylko pieniadze maja byc motywatorem, a rowniez mozliwosc awansu i rozwoju.Tak naprawde sami jestesmy w jakims stopniu winni, ze mobbing jest rozpowszechniany- nie reagujemy.Dlaczego?Bo boimy się stracic prace.Odnosze rowniez wrazenie, ze coraz czesciej osoby zajmujace wyzsze stanowiska, czyli osoby wyksztalcone, majace spore doswiadczenie w zawodzie tez sa poddawane mobbingowi, a tak jak absolwenci roznorakich uczelni- nie reaguja.Powód?Ten sam.Strach.
    Wiele nowoczesnych firm wprowadza roznego rodzaju szkolenia, kursy, coachingi, które pierwotnie maja sluzyc jako wspomagajace prace.Jak jest naprawde?Jest to kolejny powod dla mobbingu.Co wiecej odnosze wrazenie,ze to swego rodzaju bledne kolo- moberzy tak naprawde sami sa poddawani mobbingowi.Dla mnie to cos jak agresja rodzi agresje.Uwazam , ze zjawisko jest destrukcyjne dla wszystkich pracownikow,nawet jesli niektorzy wcale nie doswiadczaja tego na wlasniej skorze, a sa jednynie obserwatorami.Co najgorsze w większosci firm pracownicy miedzy soba rozmawiaja na ten temat,nikt jednak nie zareaguje publicznie.
    Mobbing pod krawatem?Jasne, duza czesc firm dzieki temu zjawisku zatrudnia na wysokie stanowiska osoby niewykształcone.Z bardzo przyziemnego powodu-im ktos ma mniejsze kompetencje zawodowe- tym bardziej bedzie bronil swojej posady przy pomocy wszystkich dostępnych jak i nie do końca środków.Przykładów jest bez liku,tak samo jak prawnikow broniacych interesy firmy i tuszujacych zachowania pracodawcow.
    Dziekuje i pozdrawiam.

  9. W dzisiejszych czasach temat mobbingu staje się coraz bardziej powszechny. Poprzez mobbing w pracy po sexafery na najwyższych szczeblach naszej władzy. Moim zdaniem “rozwój” mobbingu związany jest z chęcią osiągnięcia jak najwyższej korzyści dla siebie- nie patrząc na sfery społeczne, moralne itp. Niestety w dzisiejszych czasach możemy zauważyć tzw. “wyścig szczurów” czy też “po trupach do celu”- moim zdaniem powyższe działania są podstawą przejawiania się mobbingu w różnych strukturach społecznych.

  10. Wiem co to mobing z pierwszej ręki. Zaczyna się od olewania swojej intuicji. od zwolnienia Od roku dochodzę do siebie
    Wymienię teraz te subtelne sygnały od których to wszystko może się zacząć. których NIE można ignorować albo tłumaczyć – należy NATYCHMIAST !! KONFRONTOWAĆ.

    * wykonujesz czynność a kierownik wspópracownik rozkazuje Ci zrobienie tej czynnośći. Chodzi o to żeby uwarunkować Twój umysł do tego żeby podążać za słowami mobera. przykład [jesteś w trakcie sprzątania biurka podchodzi cwel i mówi Ci posprzątaj biurko. Siadasz przed kompem rano i oczywiste jest że zaraz go włączysz cwel mówi włącz komputer]

    * Totalne olewanie Twojego punktu widzenia. przykład(banalny aby nakreślić schemat)
    [- gdzie jest teczka?
    – na biurku
    – schowana do pudełka?(chodzi ci o pudełka na biurkach)
    – na biurku jest
    – .. ale mam szukać w pudełkach?
    – teczki zawsze są na biurkach.]
    To jest nie winne bo sobie myślisz no ma racje. Ale to nie o to w tym chodzi. Chodzi o to że Twoja rzeczywistość się nie liczy.

    * ciągły krytycyzm ciągłe krytykowanie i zawsze. przykład: (banalny)Każą Ci narysować bociana w paint’cie
    narysowałeś zajebistego bociana. Twój zwierzchnik mówi:
    Źle! U nas w firmie bociany zawsze rysuje się różowym.
    Myślisz sobie no dobra … przywalił się o kolor a i tak sam wiem że zrobiłem dobrą robote – od razu mówie daleko nie zajedziesz.

    *Nie werbalnie komunikuje coś zupełnie innego słownie
    przykład pytasz się gdzie jest coś tam na rysunku (rys na biurku) zwierzchnik podchodzi do Ciebie ładnym głosem tłumaczy i szybko żebyś się wysilał żeby za nim nadążyć i odwrócił uwagę od łokcia który w między czasie prawie wchodzi Ci w twarz. Albo jak podchodzi podepta Ci nogi i od razu przechodzi do tłumaczenia.

    * NAGŁE zmiany zachowania względem Ciebie.przykład
    [zdawałoby się szczere gratulowanie w progu drzwi i jeb trzaśnięcie tuż przed nosem albo ktoś się do Ciebie uśmiecha nie wiesz o co biega i też się uśmiechasz szczerze i w tym momencie widzisz spojrzenie jakby ta osoba miałaby Cię zaraz zabić ]

    *Niewerbalne znaki. przykład [uśmieszki takie specyficzne pod Twoim adresem jak zobaczysz bedziesz wiedzieć o czym mowa. Udawanie dla żartów że się wyrzuci Cię przez okno czy ktoś udaje że rzuca coś w twoim kierunku takie “jebne Ci ale na 50% bo się boje..” Myślisz sobie żartował – nic się przecież nie stało – prawda jest że Twój mózg dostał już bodziec. Jeśli nie zareagujesz i olejesz raz i sytuacja się bedzie powtarzać a olewanie jej bedzie przychodziło coraz łatwiej to kiedy ktoś rzeczywiście Cię uderzy (może na ulicy) to się nie bedziesz bronił bo tak się sam zaprogramowałeś! Uwierz wiem co piszę.

    Te przykłady to tylko namiastka. Wydają się błahe. Bo widzicie wszystko chodzi o systematyczność
    niech spotka Cię taka sytuacja no powiedzmy pięć razy w ciągu dnia x 5 dni x 20 dniw miesiącu x 8 miesięcy .
    aha jeszcze. one wraz z rosnącą Twoją bezradnością przybierają na mocy.
    dodać naturalny codzienny stres zabijają ducha.

    Nie bede pisał co się ze mną teraz dzieje. Generalnie Jestem rozwalony emocjonalnie i psychicznie. Totalnie Zniszczony.

    PS. Jak ich spotkam to zajebie … tylko że na 90 %
    bo za takie kurwy nie chce siedzieć.

  11. jeszcze jedno

    *przydomki
    – “Stary Oszukaniec z Ciebie” “Znowu oszukujesz” “Ledwo zaczął prace a już oszukuje”
    Myślisz takie o droczenie dla jaj tak ale nie na początku
    na początku Twoim zadaniem w nowej pracy jest postawienie granic innym ludziom i zapewnienie sobie emocjonalnego komfortu. Poznasz ich lepiej przyjdzie czas na te lajtowe dokuczania.

    Słyszałem rady od wszystkich wokół :
    “Olej to”. “Praca to oddzielna część życia”
    “Lepiej trzymać w sobie. z czasem zobaczysz mam racje”
    mam na to dwa słowa: GÓWNO PRAWDA

    Ty jesteś odpowiedzialny za to jak Cię ludzie traktują
    i masz na to wpływ. NIE olewaj – KONFRONTUJ z miejsca od razu UFAJ swojej intuicji ona Ci podpowie kiedy coś jest nie tak.

    PAMIĘTAJ -> Jak Cię wyrzucą za to że się stawiałeś to i tak nie chciałbyś tam pracować. prawda ?
    i najważniejsze jak Cię wyrzucą to SZYBCIEJ znajdziesz prace niż jakbyś popracował tam kilka miesięcy dłużej dał się zniszczyć lata dochodził do siebie może i z pomocą psychologa który nie jest tani.
    Zwolnienie się i szukanie innej pracy jest tańsze.

    UWAGA na dwie wymówki:
    bede pracował i szukał pracy gdzie indziej – brzmi logicznie ale to tylko oszukiwanie samego siebie. bo w rzeczywistości bedziesz dalej tyrał i się z każdym dniem przyzwyczajał. Lepiej się zwolnić i szukać pracy – wtedy zaczniesz jej szukać NAPRAWDE i odetniesz ten wyniszczający wpływ.

    Z czasem to minie – Oczywiście minie wtedy kiedy się zwolnisz albo Cię wyrzucą bo się już nie bedziesz nadawać. Więc od Ciebie zalezy czy opuścisz to miejsce jako człowiek szukający pracy czy wrak człowieka nie odróżniającego długopisu od ciężarówki.

    DO AUTORA ART.
    Musiałem to gdzieś napisać. Minął rok a jeszcze tekst pisany pod wpływem emocji. Liczę że to co napisałem pomoże w jakiś sposób w Pana pracy i ludziom którzy przeczytają te komentarze. Jeśli niecenzuralne słowa są przeszkodą do umieszczenia tekstu proszę o jego przeredagowanie albo danie mi znać na mejla.
    Służę pomocą jeśli będzie chciał Pan pogłębić swoją wiedze z zakresu Mobing w miejscu pracy – czym się charakteryzuje .jaki ma wpływ.
    Pozdrawiam Adrian

  12. Piękne komentarze i co z tego? Przykładowo, Pan X skarży się na trudną sytuację w pracy, reszta pracowników obserwuje teren bitwy i nic nie robi, chociaż mają ten sam problem i tego samego wroga. Patrzą jak obie strony walczą w imię zasady – gdzie dwóch się bije tam trzeci skorzysta,
    cieszą się, że ich problemy są załatwiane cudzymi rękami, a w razie przegranej ich kolegi podkulą ,,ogon,, i będą starali przypodobac się szefowi. Sprawa przegrana na całej linii. Państwo nie robi nic co byłoby skuteczną bronią przeciw tego typu zjawiskom. Na sygnał osoby skrzywdzonej powinna jechac kilkuosobowa komisja i przeprowadzic rozmowy z pracownikami (po kilkudniowej obserwacji danego miejsca i ludzi, którzy łamią prawo i tych pokrzywdzonych) oczywiście nie w obecności przełożonych, da do wypełnienia ankiety i jeśli okoliczności na to wskazują – rozpocząc śledztwo zakończone skazaniem mobbera. A jak jest sami wiecie.

  13. Witam,
    w ostatnim czasie trzykrotnie zmieniałam prace i za kazdym razem zostawałam poddawana silnemu mobbingowi. nie ukrywam, że moje zdrowie psychiczne i fizyczne bardzo na tym ucierpiało. Ogarnia mnie strach przed pójsciem do kolejnej pracy. Ogarnia mnie uczucie lęku, beznadziejnosci, pomimo , że otaczam sie bliskimi, w dalszym ciagu nie potrafie odzyskac spokoju, nadzieji i pewnosci siebie. jak moge sobie radzic w takich sytuacjach? Ropoczęlam wizyty u psychologa, jednak aby kontynuowac leczenie nalezy miec prace a ja nie wiem czy jestem gotowa aby isc do pracy – pozostaje obawa, że sytuacja sie powtowrzy i wowczas moze to doprowadzic do bardzo powaznych zaburzen funkcjonowania mojego organizmu – zarówno fizycznego jaki psychicznego, bardzo prosze o pomoc- w polskim prawie mobbing musi trwac przez 6 miesiecy- ja w kazdej z firm wytrzymalam po 3 miesiace.. jakiekolwiek proby obrony z mojej strony i prosba o pomoc u kadry kierowniczej konczyla sie pozbyciem mnie z miejsca pracy.. po tych sytuacjach czuje poczucie beznadziejonsci w szukaniu pracy i brak bezpieczenstwa..

  14. Na temat mobbibgu w miejscu pracy, jeżeli mam byc szczera trafilam z przymusu.
    Jednak, gdy spogladam z perspektywy czasu na dane zjawisko i przeanalizowalam jego wage to dochodze do wniiosku, ze jest to niezmiernie interesujace ale niestety jeszcze bardziej przykre, trudne i zlozone zjawisko.
    Temat poruszany w artykule jest niestety wciaz niezbyt dobrze rozpowszechniony w swiadomosci spoleczenstwa polskiego. Dlatego ciesze sie, ze odnalazlam na Panskiej stronie pare slow, tych najwazniejszych i przede wszystkim przydatnych nt zjawiska jakim jest mobbing.
    Mam nadzieje, ze wlasnie dzieki takim publikacjom swiadomosc nt mobbingu zostanie podniesiona wsrod spoleczenstwa. Ludzie moze wlasnie dzieki temu naucza sie jak reagowac na alarmujace sytuacje, jak znalezc rozwiazanie z juz zaistnialych. A przede wszystkim setki mobberow poczuja, ze nie sa juz w swych dzialanich bezkarni.

  15. Jestem żołnierzem zawodowym z wysługą 26lat(2lata do pełnej emerytury) Z tym problemem mam do czynienia praktycznie codziennie.Mobbing,szantaż,arogancja,chamstwo jest stałym elementem mojej pracy i przyzwyczaiłem się do do tego ze względu na inne prawa emerytalne niż w cywilu.Zastanawiam się często jak to jest możliwe,że z pozoru normalni oficerowie po mianowaniu na np.pułkownika stają się psychopatami terroryzującymi podwładny personel.Uważam,że nie ma to nic wspólnego z dyscypliną itp.lecz jest przejawem patologi i czerpaniu sadystycznej przyjemności z poniżania ludzi.Ten temat jest moim zdaniem wierzchołkiem góry lodowej,a ludzie którzy nie pracują w tym resorcie mają o tym znikome pojęcie.

  16. To co spotyka żołnierzy zawodowych, ktorzy nie sa “rodzinnie” powiazani z wojskiem to prawdziwy koszmar, moj mezczyzna ktory chcial uniknac mobbingu i sie przenies do innej jednostki nie dostal zezwolenia przelozonego ( w wojsku zeby zmienic prace musi sie miec zgode przelozonego)..ktory go mobbingowal, a fakt ze moj maz znalazl sobie nowa prace tylko dodatkowo go rozsierdzil.
    Wytaczane postepowania dyscyplinarne jedno po drugim, bezzasadne i po interwencji na wojskowym telefonie zaufania… anulowane. Ale juz miesiac pozniej, udzielony dzien wolny i odebrany w dniu udzielenia o czym moj mezczyzna dowiedzial sie po powrocie z jednodniowego wolnego. Bo rozkaz mozna zawsze wydrukowac nowy… No i obcieta o dniowke pensja bo nieusprawiedliwiona nieobecnosc tego wymaga. Finalnie mobber wystawia negatywna opinie z ostatniej kadencji i wystawia wniosek o usuniecie ze sluzby stalej. Przelozony-sadysta-mobber w jednym nie podaje zadnej przyczyn merytorycznej w opinii tylko same osczerwstwa ad persona. Co pozostaje. Po kilku latach w wojsku poszukac inna prace i sprawe podac do sadu. Szukam osob które mialy/maja podobny problem w słuzbie wojskowej i nie chca walkowerem dac satysfakcji swojemu oprawcy. Moj mail aandel@tlen.pl

  17. To co działo się, dzieje się i będzie dziać w wojsku to temat na odrębną o wiele obszerniejszą publikację. Niekoniecznie trzeba zostać mianowanym na stopień pułkownika, żeby stać się psychopatą terroryzującym podległy personel. Nowa jakże medialna instytucja starszego szeregowego zawodowego obudziła w podoficerach nieznane im zapewne pokłady bestialstwa, okrucieństwa, chamstwa etc. ” panowie Ci cała swoją frustrację wyładowują na niższych stopniem.
    Dołącz do najlepszych a oni zryją Ci psychę zostań żołnierzem zawodowym.

  18. Można powiedzieć, że mobbing może występować w czasie prac sezonowych do których często zatrudnia się młodych ludzi, którzy nie wiedzą o ich czeka i co mogą zrobić w razie wystąpienia problemu.
    Uważam, że powinno się pilnować takie osoby, dbać o ich bezpieczeństwo, a samych sprawców nie powinno się bać tylko jak najszybciej zgłosić to co się dzieje i powinno się zwalczać takie sytuacje.
    Ludzie w pracy, w domu powinni sobie pomagać wzajemnie a nie utrudniać innym życia.

  19. Powyższy temat jest dość często obiektem poruszanym w mediach, radiu i prasie. Na każdym kroku spotykam się z artykułami, o stosowaniu przemocy nie tyle fizycznej, co psychicznej na podwładnych. Takowa przemoc uniemożliwia zwykłe funkcjonowanie nie tylko w życiu zawodowym, ale i prywatnym. Osoby wykorzystywane zazwyczaj milczą, boją ujawniać się otoczeniu. Obawiają się śmieszności, wystawiana na drwiny znajomych i otoczenia. Osobiście uważam że nie można pozwalać na takie traktowanie komukolwiek. Trzeba mówić o takim traktowaniu otwarcie i przestrzegać innych. Bo być może osoba z Twojego bliskiego otoczenia ma podobny problem, a zwyczajnie wstydzi się o tym mówić.

  20. Nigdy nie przypuszczałam, ze i mnie spotka “coś takiego” jak mobbing. Patrzac jednak z perspektywy prawnej- spotyka mnie tylko “epizod o przykrym zabarwieniu”.
    Ów mober, co jakiś czas wybiera swoją ofiarę i ją atakuję. Teraz padło na mnie. Nie można tego zakwalifikować jako typowy mobbing ponieważ nie dzieje się to w czasie określonym przez prawo. Niestety dyrektor, zdaje sobie sprawę z sytuacji jaka panuje w firmie oraz atmosfery jaką wytwarza ta konkretna osoba, ale oficjalnie o niczym nie wie, zachowuje się tak jakby nie chciał wiedzieć. W firmie jest mało pracowników, po ewentualnym zwolnieniu mobera nie miałby kto przejąć jego obowiązków – przypuszczam że dlatego dyrektor “przymyka oko” na takie zniważania i poniżania pracowników. Były pewne sygnały zgłaszane dyrektorowi, ale Ten uważa że to “niezgodność charakterów”… (moberem jest pracowni z dłuższy starzem)

  21. Przezyłem takie cos w latach 2003-2005 obecnie tam nie pracuje ale nadal dojsc do siebie nie moge chodz to minelo 6 lat temu nadal odczuwam dolegliowsci stawiam tylko pytanie dlaczego ja:( brak odpowiedzi,zaluje ze tam tyle lat pracowałem zal.pl ponadto ratuje mnie tylko psychoterapia pozdrawiam

  22. Im dłużej “dochodzę do siebie” po zwolnieniu się z pracy po 13 latach szykan – bardziej uświadamiam sobie jaką plagą jest to zjawisko w naszym pejzażu. Prawo ledwo musnęło problem. Uważam, że trzeba o tym mówić coraz częściej i dobitniej. Docierać do osób szykanowanych. Uświadamiać, gdzie można znaleźć wsparcie. Przecież organizując się można nawet wpłynąć na zmianę ustawodawstwa. Pozdrawiam. http://www.malgorzatakwela.pl

  23. Walka z moberami jest niestety bardzo trudna, zastraszani widmem zwolnienia pacownicy często wycofują się z uczestnictwa w sądach jako świadkowie, mober -pracodawca zazwyczaj zatrudnia sobie dobrze ustawionego radcę prawnego, solidnie go wynagradzając, jest nie do pokonania przez zwykłego pracownika, który sam musi opłacić prawników. Znam mobera, który przyczynił się do poważnego rozstroju nerwowego u wielu osób, miał sprawę o mobbing ale postępowanie ukręcono uznając, że pozwany nie mobbingował tylko maltretował menadżersko!!!!! Tylko ustawa w której jasno będzie podane, że ukrywanie, zasłanianie lub nawet nie zgłoszenie przejawów mobbingu jest porzestępstwem może w jakimś stopniu ukrócić falę znęcania się pracodawcy nad pracownikiem.
    Pzdr. Autor

  24. Witam. Ja też jestem mobbowana w pracy. Szyderstwa. Izolowanie. Niepoważne traktowanie. Podważanie wiarygodności. Ze strony bezpośredniego przełożonego i współpracowników. Kiedys chcialm walczyc, odegrac sie , skarżyć o mobbowanie. Tylko co osiągnę? Przeinaczą moje słowa na moją niekorzyść. doszlam do wniosku, ze nie tędy droga. trzeba dostrzec problem w sobie. Niestety. I nauczyc sie postępowania. Mobbowani sa prwie wszyscy. Ale nie wszyscy przyplacaja to zdrowiem. Którzy ? Ci, co umieją zareagowac. Podejsc do tego z humorem – tak najlepiej. Nie przykladac do tego mobbowania wiekszej wagi niz to warte i nie dokładać sobie do glowy jeszcze dodatkowo od siebie. Nie obwinica innych. Wierzący powinni sie pomodlic za kazda osobe, ktora ich mobbuje. I poprosic pokornie Boga o pomoc. Tak uwazam, ze tak powinno sie zrobic.Zainteresowanym polecam Thomas a Kempis ‘Naśladowanie Chrystusa’. Ta książka pomoagala ludziom w obozach koncentracyjnych, w ekstremalnych sytuacjach. Kazdy musi znalezc swoj sposob, jak reagowac w sytuacjach z innymi ludzmi. I co wazne – podglądać jak inni reagują w takich sytuacjach. Moze ktos umie sobie z nimi dawac rade – podpatrzec jak sie to robi. I wyciagac wnioski. trzymajcie sie! zaufajcie Bogu, ktory kazdemu chce ofiarowac dary, bo je ma dla kazdego. tylko zaufajcie Mu, że mamy zycie w jakims celu i kazde cierpienie ma sens. troszke mi sie weszlo w religijny klimat, sorry, moze nie powinnam.. ale czasem mi to wskakuje i sie nakręca.. Haribol Kochani !

  25. Kazdy przypadek mobbingu w pracy,to niezdrowa konkurencja.Wyjechalem z Polski dawno temu i w Niemczech zawsze bylem traktowany jako cos gorszego.Mimo to osiagnalem sukces w zyciu zawodowym.Pokonczylem szkoly,moje hobby zamienilem w moj zawod.Uwazam, ze jestem bardzo dobry w tym co robie i caly czas daze do doskonalosci.Bardzo lubie to co robie,wiec jeszcze wieksza przyjemnosc sprawia mi samodoksztalcanie sie.Moja wiedza niektorych denerwuje.Wiekszosc jednak wyciaga ja odemnie,twierdzac, ze mozna sie duzo nauczyc.Teraz o tej mniejszosci.Zawsze sa to ludzie z chorym egoizmem.Juz na rozmowie kwalifikacyjnej potrafie takiego pracodawce rozszyfrowac.Co robie – moje zadania finansowe sa wtedy kosmiczne i nie dostaje tej pracy.Krotko mowiac sam sobie wybieram szefa.To nie on robi mi laske, ze daje mi prace, tylko ja mu, ze moze mnie miec.Ludzie ktorzy terroryzuja atmosfere w pracy sa po ciezkiej przeszlosci,nic w zyciu nie osiagneli,sa bezczelni i na takim tez poziomie z nimi rozmawiam.Robie z nimi to samo , co oni probuja ze mna, lub z kims innym w pracy.To dziala.Trafilo mi sie jednak, ze trafilem na nowo otwarta firme.Wszystko okazalo sie wielkim oszustwem.Wlasciciel po roku oficjalnie sprzedal firme, nieoficjalnie ma z tej firmy dalej dochody.Wszystko po to, zeby klijenici stracili gwarancje na zakupione motocykle,przepadla tez gwarancja na wszystkie naprawy.Takie jest tutaj prawo i nic nie mozna z tym zrobic.Pracownicy stracili najwiecej.Poszedlem po pomoc do sadu pracy,nie bralem adwokata,sam sie uczylem przepisow i wygralem.Teraz zatrudnilem sie tylko na pol etatu,tylko po to, zeby sprawdzic firme.Umowa o prace na caly etat czeka na mnie, ja jej nie podpisuje jeszcze,mimo tego, ze wszystko jest ok.Moje podejscie do ludzi zmienilo sie.Zawsze mialem komunikatywny styl pracy i nie kazdy widzial granice,ktora nie wolno przekraczac.Dzisiaj mam inny styl-autorytet.To odsuwa ludzi chorych odemnie.Do osob chcacych cos osiagnac,normalnych staje sie pozniej komunikatywny.Kiedys robilem to odwrotnie i nie zawsze dzialalo.

  26. Moje doświadczenie w firmach budowlanych jest niewielkie – kilkuletnie. Ale do szokujących wniosków doszłam po przeczytaniu powyższych komentarzy. W biurach projektowych to norma ten cały mobbing! Moberem jest nie tylko zwierzchnik ale również jego podwładni, którzy cwano wchodzą w jego łaski. I takim sposobem doświadczony, wydajny i dobrze zarabiający projektant jest zgniatany do poziomu sprzątaczki. Większe prawa posiada sekretarka (z doświadczeniem ze sklepu spożywczego) i młody narybek. Jedno kadzi szefowi, a drugi nieświadomy wyzysku ślepo wierzy w wielki sukces. Rozsiewanie plotek, uśmieszki, cisza, brak rozliczeń. Spowodowane frustracją? Obawą, że przyjdzie ktoś lepszy? Bezsens, przecież dobry klimat to sprawna praca i dobry sukces. Zły klimat to frustracje, niestabilność, rotacje, podkładanie świń – czyli w efekcie klęska szefa. Tylko po co? Nie rozumiem.

  27. dziękuje autorowi tego artykułu, otworzyłem szeroko oczy, od kilku miesięcy przychodzę do domu po pracy i jestem w strasznym stanie, zmęczenie z emocjami gotuje się we mnie podejrzewałem że pewne(negatywne)sytuacje w mojej pracy mają wpływ na mój zły stan fizyczny i psychiczny od pewnego czasu, właśnie wróciłem z pracy czuje się okropnie jak “depresant” miałem dziś z rana w pracy awanturę z kierownikiem który był oburzony za wczesnym moim wyjściem na przerwę (max10min)i kazał mi zapieprzać na swoje stanowisko pracy gdy odmówiłem w dalszej części wywrzaskiwania mojego przełożonego usłyszałem zwrot JAK CI SIĘ PRACA TU NIE PODOBA TO SIĘ ZWOLNIJ postanowiłem coś poszukać w necie żeby się umieć obronić następnym razem, pierwsza strona marekjuraszek.pl i jakie zaskoczenie okazuje się że u mnie w pracy mobbingiem objęta jest cała firma, wygląda mi to na misternie zaplanowany plan moich przełożonych, by się znęcać nad ludźmi dla własnych celów a firma i ludzie na tym cierpą, chciałem się bronić przed jednostką, ale przed korporacją chyba nie dam rady, to straszne. jeszcze ras dzięki.

  28. Mobbing do udowodnienia przed sądem jest niezwykle trudny, jak już pisałem, przełożony mobber jest bezkarny, stoi za nim aparat państwowy,szczególnie kiedy widzi ekonomiczne efekty stosowanych praktyk. Fakt, że jest to kosztem zdrowia a niekiedy życia pracownika nie ma już znaczenia. Liczy się tylko finał ekonomiczny. W jednym ze szczecińskich szpitali panuje mobber, przez którego zdrowie straciło wielu pracowników, wielu zwolniło się lub jako niepokorni zostali zwolnieni. Kiedy dochodziło do sprawy pracownik musiał udowodnić, że jest mobbingowany,zastraszani inni pracownicy odmawiali lub rezygnowali, bali się być świadkami.A dyrektor otoczony świtą prawników pozostaje bezkarny.Prawo musi się zmienić. Już są pewne zmiany prawne, dotyczące stalkingu czyli nękania, które jest obecnie karalne. Mobbing nadal jest zjawiskiem, który jeszcze długo będzie funkcjonował w zakładach nastawionych jedynie na zysk, w zakładach w których człowiek, jego emocje, problemy nie mają dla pracodawcy znaczenia.Jak wspomniałem mobberem jest najczęściej osoba mająca sama problemy osobiste, kompleksy, nieudane życie prywatne, więc zwyczajnie z zemsty, dla zneutralizowania swoich negatywnych emocji poniża, szykanuje swoich podwładnych.Pozdrawiam autor.

  29. W ciągu ostatnich dziesięciu lat moje życie osobiste zamieniło się w walkę z depresją i stanami lękowymi. Byłam młodą, pełną pasji, nauczycielką matematyki w gdańskim gimnazjum, którą znienawidziła dyrektorka szkoły. Już przede mną ta sama osoba wywołała stany depresyjne z próbami samobójczymi u innych nauczycieli. W 2005 roku nie rozumiejąc, że padam ofiarą dobrze znanego zjawiska, którym jest mobbing, nie radząc sobie z bardzo przykrymi sytuacjami i ja targnęłam się na własne życie. Po półtorarocznej terapii wróciłam do zawodu, ale w liceum. Pasmo udręk jednak nie skończyło się. Moja była pracodawczyni wpadła na pomysł nękania mnie w inny, wyrafinowany sposób. Oskarżyła mnie fałszywie przed sądem o zniszczenie dobrego imienia jej szkole. W ten sposón zapewniła sobie możliwość regularnego spotykania mnie i dręczenia. Od pięciu lat, czyli tyle, ile pracuję w nowym miejscu, muszę cyklicznie stawiać się na rozprawy. Nie muszę pisać, jakim upokorzeniem jest dla mnie ta sytuacja. Jak strasznie ciężko jest mi słuchać kłamstw byłych koleżanek. Wydział Edukacji, do którego bezskutecznie zwracałam się o pomoc w 2005, sztucznie podtrzymuje moją byłą dyrektorkę na stanowisku, pomimo, że jest ona od dwóch lat emerytką i cieszy się bardzo złą opinią w środowisku uczniów i ich rodziców. Niestety urzędników to nie interesuje. Moja była dyrektorka otacza się ludźmi, którzy mogą być jej przydatni. Jest zdolna do bardzo śmiałych zachowań, na które nie pozwalałaby sobie, gdyby nie jej znajomości. Z własnego doświadczenia wiem, że tylko pozornie można walczyć z mobbingiem. Jego konsekwencją jest utrata zdrowia. Prawie codziennie śnię koszmary, w których kąsają mnie żmije, lub duszę się z powodu utonięcia albo przysypania. Odczuwam ból w klatce piersiowej, zawroty głowy, wyczerpanie. Boję się wakacji, kiedy nic nie będzie mnie motywować do wychodzenia z domu. Czuję się zrezygnowana, oszukana przez kłamców, zmęczona farsą, jaką jest polski sąd. Żałuję, że nie udało mi się pożegnać się z życiem w 2005 roku. Ostatnie siedem lat było dla mnie czasem bezsensownej ucieczki przed prześladowczynią, ucieczki do nikąd, bezskutecznym wyczekiwaniem na sprawiedliwość losu, zmarnowaniem życia osobistego; dwukrotnie poroniłam, ogólnie mówiąc bardzo niezasłużonego cierpienia.

  30. Jestem załamana. Nie byłam pewna, dlatego zaczęłam czytać. Wcześniej wspomniana intuicja podpowiadała mi, że to może być już mobbing. Widzę, że jest. Co gorsza, widzę, że jest coraz gorzej. Potrzebuję pomocy, żeby wiedzieć jak z tym walczyć, jak się nie poddać.

  31. Problem mobbingu jest faktycznie bardzo szeroko opisywany – co to jest, kim jest mobber, jakimi metodami się posługuje. Problem w tym, że w wielu pozycjach, zarówno książkowych jak i internetowych, nie ma zbyt wiele o przeciwdziałaniu mobbingowi oraz o sposobach walki z nim na drodze sądowej. Radko kiedy mamy do czynienia z tak wyraźnymi objawami mobbingu jak szykany przy świadkach czy zachowania agresywne. Powyższy artykuł jest świetny, ale brakuje mi w nim pewnych porad, jak się zabezpieczyć przed mobberem albo jak walczyć o swoje. Ja interesuję się tym problemem z przyczyn osobistych. Również mam problem z mobbingiem – szwagierką, która uwielbia głównie mi, ale i mojemu mężowi zatruwać życie. Moi teściowie odwrócili się ode mnie, a ja po 4 miesiącach małżeństwa zagroziłam mężowi rozwodem, jeśli będzie mnie zmuszał do kontaktów z jego rodziną. Dałam się ugłaskać, wierzyłam, że dogadam się choć z teściową, a teraz zaczynam się bać o bezpieczeństwo moje i dziecka. Szwagierka jest nieobliczalna, z artykułu dopasowałam ją do dwóch typów mobbera: poszukującego aprobaty i zsocjalizowanego psychopaty. Najlepsze jest to, że szwagierka działa tak, by nie zostać wykrytą, stosuje bardzo subtelne metody. Nie wiem, jak mam z tym walczyć, myślałam o drodze sądowej, choć nie wiem, czy mi coś to da. Jeśli ktoś zna jakieś sposoby na gromadzenie dowodów przeciwko mobberowi to poproszę o taką informację czy link do strony.

  32. Witam serdecznie.
    Od ok. dwóch lat jestem ofiarą mobbingu w pracy. Jednakże zaczęłam sobie to uświadamiać dopiero ok. 8 miesięcy temu, kiedy to w ciężkim stanie psychicznym “wylądowałam” u psychiatry. Poinformowałam (wówczas już na zwolnieniu lekarskim) Szefa o zaistniałej sytuacji. Mobberem był/jest mój bezpośredni przełożony (Dyrektor Działu w którym pracuję). Po kilku miesiącach leczenia wróciłam do pracy z nadzieją, że coś się zmieni, że koszmar który był… minie… Niestety nie minął… Wytrzymałam w pracy kilka miesięcy i obecnie znowu jestem na zwolnieniu lekarskim z powodu złego stanu zdrowia psychicznego. Tym razem złożyłam oficjalne zawiadomienie w Dziale Kadr o zaistniałej sytuacji. Będę walczyła o swoje prawa i swoją godność. Nie wiem jak się cała sytuacja dalej potoczy ale nie zamierzam się poddać. Najprawdopodobniej sprawa skończy się Sądem Pracy. Jestem ofiarą a sprawca powinien zostać ukarany. Pozdrawiam wszystkich, którzy stali się ofiarami mobbingu i życzę dużo wytrwałości i wiary w siebie. Pamiętajcie – Zawsze trzeba walczyć. !!!

  33. Witam wiele przeszlam wnioslam sprawe do sadu pracy bylam traktowana jak przedmiot wiecznie upokarzana dogadywania ponizania i bezpodstawne zwolnienie z pracy teraz nam sprawe wynajeli swiadkow napewno przekupionych ktozy sa warci tyle samo co pracodawca. Co mam robic jestem sama. Wiem ze mam racje a oni prubuja uniknac kary

  34. witam
    Jestem kasjerka. Od dwóch lat bylam mobingowana.NIGdy tego nie przechodziłam.Zawsze byłam dobrym i cenionym pracownikiem więc jak mój mobing się zaczął to myślałam że to takie metody nowego właściciela który nas przejął.Po dłuższym okresie i mojej uległości zorientowałam się ze to natarczywe i celowe dreczenie zebym sama odeszla. Dużo odeszło w ten sposób osób. Jestem osoba po 50 -tce więc było mi trudno odejscm,mam stałe zatrudnienie. Oczywiście rozgladalam się za praca bo zdawalam sobie sprawę ze prędzej czy później stanie się cos zlego, dzisiaj o prace bez znajomości osobie po 50 trudno jest niestety. Zostalam wiec i tak bylam przesladowana przez dwa lata.Trzymalam się jakos, a że dobrze wykonuje swoja prace wiec mnie nie mogli zwolnic. \Zle zrobiłam, bo powinnam na pismie się zwrocic do szefowej wlascicielki sklepu,bylam tak już znerwicowana wiec zadzwoniłam , miała się ze mna spotkać ale się nie spotkala, Po telefonie było już tylko gorzej,kierowniczki napuscily swoje pupilki i bylam tak przesladowana i znerwicowana ze poszlam do lekarza psychiatry , teraz mam zwolnienie lekarskie.Moje zdrowie jest jednak zrujnowane.Czuje się totalnym wrakiem ,mysle nawet o samobójstwie bo nie mam ochoty zyc, boje się tylko bolu i nie wiem jak to zrobić.Trohe mnie powstrzymuje strach ze zrobie tym straszna przykrość swojej corce. Zawsze bylam osoba ulegla i to może było ze mnie nie lubili. Trzeba być twardym bo miękkich się poniza. Mam jeszcze mimo mojej nerwicy silnej poczucie ze dlaczego nic z tym nie zrobić?NOszę się z zamiarem żeby podac do sadu o mobing ale to co czytałam to mnie przeraza.Potrzebni świadkowie , skad ich wziasc?te co pracują i boja się o prace to odpada, wiadomo ze nie pojda.Spotykam czasem na ulicy przypadkowo osoby które odeszly z pracy przez mobing i gdy tylko pytam czy będą mi swiadczyc, najnormalniej odpowiadają nie.Takie to nasze spoleczenstwo , lepiej się zwolnic i dlatego wlasciciele maja takie prawa bo wiedza ze i tak nikt nie będzie się sadzil bo to trudne. pozdrawiam wszystkich co przechodzą to co ja:)

  35. 3 lata temu, po wygranych wyborach, wójt gminy rozpoczął działania mające na celu pozbawienie mnie stanowiska dyrektora gimnazjum,ponieważ pochodzę z rodziny byłego wójta.Nie udało mu się to zrobić rękami radnych, nasłanymi na jego wniosek kontrolami kuratorium, to 4 dni temu odwołał mnie zarządzeniem motywując to ogólnikami, nie konkretami. Przez 3 lata zbierałam dowody nękania, które nie było obojętne dla mojego zdrowia, ponieważ jestem po przeszczepie nerki.Obecnie pozostaję w tej samej szkole na stanowisku nauczyciela historii i WOSu. Moja praca była wcześniej ocenia. Dostałam nagrodę Ministra Edukacji Narodowej, a za jego kadencji Medal Komisji Edukacji Narodowej.Jeszcze nie dawno był moim uczniem, praktykantem. Wspólnie robiliśmy różne konkursy z młodzieżą.Okazało się, że chciał się po prostu wypromować.Następnie przez trzy lata mnie nękał.Jestem osobą ugodową i szybko zapominam różne nieciekawe historie. Takiego jednak postępowania nie można odpuścić. Zakładam mu sprawę o mobbing.

  36. Obecnie jestem mobbingowana w placówce dyplomatycznej przez swojego bezpośredniego przełożonego. Mobbing był tak intensywny, że w przeciągu 2 miesięcy zostałam odwieziona do szpitala. Trudno nawet to opisać. Codziennie nękanie, dziesiątki maili z oskarżeniami, oszczerstwami, kłamstwami nie mającymi odniesienia w rzeczywistości, przeplatane telefonami i osobistymi ingerencjami. Atak fizyczny, poniżanie, eleminowanie poprzez plotki z zespołu, udowadnianie nieudolności pomimo mojego 10 letniego stażu na stanowisku (w przypadku mobbera tylko 2 miesiące), pokrzykiwanie, ingerencja w życie prywatne (polecenia przesyłane mailem nawet podczas zwolnienia lekarskiego), i wiele innych dowodów na stosowanie mobbingu. To wszystko w celu doprowadzenia do pozbawienia mnie stanowiska, które mobber zaplanował dla swojej żony. Pomimo tego adwokat twierdzi, że udowodnic mobbing jest bardzo trudno. Szanse zerowe.
    Jak moga tacy ludzie pozostawać w naszym kraju bezkarni???

  37. Witam problem poruszony w artykule jest disc powszechny jak bronic sie przed ludzmi ktorzy w ze tak sie wyraze w sposob bezzachamowan probuja pokazac publicznie swoja wyzszosc na wszelaki sposob zastraszanie moving manipulacja uzuwajac do tego swojego stanowiska zadowego ktos moze wie jakie instutucje zajmuja sie zwalczaniem owych ludzi zalezy mi na kazdej informacji pomoc prawnw stowazyszenia instytucje nie laczone z uzedami funkcjonacymi pozdrawiam kazda wskazowka napew,o pomoze

  38. Pracowałem kiedyś z dyplomatami i przyszłymi dyplomatami z MON – banda sadystów. Trzeba im robić badania przesiewowe na charakter sadystyczny. Przed i w trakcie pracy czy służby, bo środowisko tam wysoko nie zdrowe. Zwolniłem się i dochodzę od roku do siebie (jako bezrobotny). Pozostał problem bezradności.
    Zasadą jest że mobberzy o charakterze sadystycznym nie lubią pastwić się nad słabymi, więc trzeba być silnym. Pozostaje problem taki, że ja zostałem przyciągnięty wysokim stanowiskiem i dobrymi zarobkami i ten problem pozostanie bo mój typ charakteru przyciągał ten typ sadysty.
    Dużo czytajcie i próbujcie walczyć w sądzie bo jak nie to ci ludzie pozostaną na stanowiskach i dalej będą niszczyć.
    pozdrawiam

  39. Mam problem jestem w klasie bardzo nie lubiana kazdy mnie obraza poniza probuje w kazdy sposob zatruc mi zycie nie mam juz sil nie chce mi sie zyc ciagle mi zazdroszcza ze mam dobre oceny ze dostalam sie na praktyki zagraniczne codziennie przychodze do domu i placze czasami nawet w szq nie potrafie powstrzymac lez nie daje juz ze wszystkim rady nic mi nie wychodzi nawet z chlopakiem sie kloce od kad poszlam do nowej szkoly nie potrafie juz tak dluzej zyc najchetniej bym sie zabila ale wiem ze to nie jest rozwiazanie bo mam dopiero 16 lat i jestem mloda czy to jest mobbing pomuscie prosze bo w szq na nauczycieli i pedagogow nie ma co liczyc a na dyrekcje tym bardziej

  40. Matka ucznia – typ pieniacza, od 3 lat opisuje nieprawdziwe sprawy, jako urzędnik muszę się przed nia bronić, właściwie jest bezkarna…

  41. Witam, mam 27 lat jestem kobietą która pracuje w wojsku jako zolnierz zawodowy,i jestem ponizana przez swojego przelozonego w obecnosci innych zolnierzy (meszczyzn). Moge jeszcze nadmienic, ze jestem sama w plutonie na 20 zolnierzy. Trwa to juz 6 miesiecy i niewiem gdzie sie zwrocic o pomoc ? bo niewidze sensu pisac meldunkow na niego- przelozonego, poniewaz nikt mi nie poswiadczy ze takie sytuacje maja miejsce a moga mi tylko zaszkodzic np. w przedluzeniu kontraktu. Prosze o informacje gdzie sie moge zglosic o pomoc. Dziekuje

  42. Jestem już długi czas bez pracy I dość długo bez dachu nad głową. Do 2005r pracowałem w pierwszej pracy po szkole I później co raz to mniej wyrywkowo. Co rrobić jeżeli oni mieli aprobaty od nauczycieli, urzednikow, a nawet sędzi z sądu okręgowego I rodzinnego. Jestem przekonany, że byli raczej w zmowie i zoorganizowani. Policja jest zawsze opieszala i najlepiej poza operowaniem dlugopisem nic więcej im sie nie opłaca robić bo przeciwko skorumpowanej władzy lepiej nie zaczynać. Jestem w Gdansku, a tu do sądu nigdy nie będę chyba miał zaufania. Co robić?

  43. Właśnie w tym tygodniu straciłam pracę.A właściwie zostałam zmuszona do jej podpisania słowami ,,Jeśli nie rozwiążemy warunków umowy o pracę to…..”.Dodam jeszcze,że pracowałam w tej szkole trzeci rok.W tym czasie dyrektor po raz drugi uniemożliwił mi zrobienie awansu zawodowego. W pierwszym roku tłumaczył się tym, że zapomniał, a teraz po incydencie ze mną i z uczniem ( incydent został wyjaśniony tego samego dnia pomiędzy mną ucznie, rodzicem na forum całej klasy). Nie liczyły się moje tłumaczenia , prośby o inne sposoby ukarania mojego czynu, błagania. Nic nie pomogły prośby uczniów, rodziców.Chciałam powiedzieć ,że incydent nie był zgłoszony ani przez ucznia ani przez rodzica. Pani dyrektor poczuła się urażona tym,że o całej sprawie nie została poinformowana.W końcu znalazł się hak na mnie i dobry powód do zwolnienia tej osoby , która bała się dyrektora, ale mówiła to co myśli. Po raz pierwszy pracowałam w takiej szkole gdzie grono pedagogiczne nie miało nic do powiedzenia i żyło w ciągłym lęku.Starałam się tego lęku nie okazywać i robić wszystko ,a nawet więcej ,żeby dyrektor się mnie nie czepiał. Nie pomogło. Sukcesy w pracy, osiągnięcia uczniów, zaangażowanie to nic w stosunku do czynu, który popełniła. A teraz nerwy i żal że zostało się samym bo inni boją się odezwać .Na pewno mieli by dużo do powiedzenia, ale mają zbyt wiele do stracenia. Sama się przekonałam jak łatwo kogoś zniszczyć.Ale kocham swoją pracę. Na pewno będę uczyć dalej. Dały mi wiarę w to ,że kiedyś będzie lepiej dzieci, które uczyłam.One wierzą we mnie. Same zbierały podpisy. Tacy młodzi ludzie mają więcej odwagi cywilnej niż dorośli. Nie bali się dyrektora, nauczycieli, którzy mogli im zabronić zbierania podpisów. Miejmy nadzieję, że będzie to pokolenie ,które będzie umiało walczyć o swoje przekonania. Ale teraz co ze mną . Nie wiem? Wszystko jest świeże . Po tym wszystkim co tu przeczytałam, aż boję się iść do Sądu Pracy i zgłosić sprawę o mobbing.Nie wiem…………………!!?

  44. Zjawisko mobbingu poznałem po 3 latach pracy w pewnej korporacji w dodatku międzynarodowej. Po uzyskaniu awansu po ok 2 miesiącach zaczęło się wyżywanie, teksty typu “zwolnię cie”. następnie gnębienie 1000cem zadań nie do wykonania w danym terminie, czepianie się o wszystko- mimo że każdy z kadry pracował tak samo jak ja- tylko mnie obrywało się. Krzyki i awantury przy pracownikach i klientach… nieodpowiedni człowiek na nieodpowiednim miejscu.. rozpisywać bym się tu mógł na 4strony a4, bo tak długa historia została opisana i zgłoszona w firmie… i co? i nic, zero zmian. Jedynym szczęściem dla mnie był fakt, że człowiek przestał się do mnie odzywać, i nie robi tego gdy nie musi..
    Pracownicy, którzy zwalniają się z firmy przez jedną osobę… wysyp wielkiej ilości zwolnień samowolnych w przeciągu 2-3m-cy.. PIP? owszem, czekają na wpłynięcie skargi- tylko po co to robić? Skoro firma nie zareagowała i nie było wizyty, to gdzie tu poszanowanie praw człowieka i pracownika?? a mamy XXI wiek.. tragedia.

  45. MOJE DOŚWIADCZENIE Z MOBBINGIEM: 4 lata temu pracowałam w dziekanacie pewnej znanej szacownej poznańskiej uczelni. Na początku, kiedy się tam zatrudniłam, wszystko wydawało się w porządku. Pracowałam z młodymi ludźmi, było trochę śmiesznie trochę “na luzie”. Potem władze się zmieniły, przyszły nowe osoby, m.in. do działu, w którym się przypadkiem znalazłam po urodzeniu dziecka przydzielili starszą ponad 50 -letnią oschłą kobietę, była pielęgniarkę o wygórowanych aspiracjach i ambicjach(z poprzedniego miejsca pracy została zmuszona się przenieść, ponieważ tam podobno mąciła, plotkowała, szkalowała, próbowała robić podkopy pod swoją kierowniczką). Osoba ta wraz z moją przełożoną (która zawsze była wredna jeśli ktoś się jej nie podlizywał) zaczęły się w pewnym momencie nade mną pastwić. Było obgadywanie, tysiące drobnych wrednych złośliwości, nieodzywanie się przez cały dzień, zamykanie okna, kiedy prosiłam o otwarcie, wyłączanie radia (bo lubiłam) i siedzenie w ciszy, nakręcanie innych przeciwko mnie, tak , że czułam się wyizolowana, popychanie mnie w przejściu, sugerowanie mi choroby psychicznej, wyznaczanie zbyt wielu zadań, żeby mnie zestresować. Byłąm sama z dzieckiem i zależało mi, żeby nie stracić z dnia na dzień pracy, tak, że byłam idealną ofiarą.
    Nie umiem wyrazić słowami piekła, przez które przeszłam. I które przeszło pośrednio moje dziecko. Wszystko to były “Panie z dziekanatu”, osoby po wyższych studiach, przykładające dużą wagę do ubrań, kwiatków, kawek, z pretensjami, a w gruncie rzeczy pod tą warstewką pudru i wylakierowanych na błysk paznokci kryło się zwykłe chamstwo i swołocz, tyle że u władzy. Petenci musieli chodzić na palcach, podlizywać się i nisko kłaniać, wiecznie przynosili im jakieś kawy, bomboniery, kwiaty, żeby móc załatwić jakąś banalną sprawę (tylko mi mało kto coś przynosił, bo ja nie robiłam problemów z załatwianiem spraw, jak mogłam to załatwiłam i już). Główny Dziekan, kiedy prosiłam o rozmowę, za każdym razem wymawiał się brakiem czasu. Kolejny Dziekan stanął po stronie mobbingujących i zaczął mnie szykanować za pierdoły typu nieułożone długopisy na biurku (w porównaniu z pastwiącą się nade mną “koleżanką”, która miała wszystko pod rządek, ołówki u niej leżały w bojowym szyku, równolegle, pod linijkę – jak to u psychopatki). A wszystko to w białych rękawiczkach, przy zachowaniu pozorów. W końcu zwróciłam się zdesperowana do Kanclerza. Byłam już w takim stresie, że faktycznie bliska zwariowania, czułam się kompletnie zaszczutym małym pionkiem w walce z przeważającą siłą mającą włądzę po swojej stronie. Po mojej i mojej Córki – nie stał NIKT. Wyobrażacie to sobie? Szczerze mówiąc byłam już umówiona na rozmowę z Sądem Pracy, kiedy Kanclerz łaskawie zgodził się ze mną spotkać.
    Po pół roku czekania od tej rozmowy (czytaj: kolejne pół roku ostrego mobbingu) w końcu przeniesiono mnie do innego działu.
    Od tamtych wydarzeń minęły 4 lata. A ja do dziś nie doszłam do siebie, nie wyrzuciłam tego z siebie, nie omówiłam, i nie jestem sobą. Czuję, że potrzebowałabym to z siebie wyrzucić, żeby zacząć od nowa. Tylko komu? Jak? Tyle czasu minęło, a ja i mój Dom przez te dziekanatowe mendy nie możemy się pozbierać. Przykro mi pomyśleć, że nikt oprócz mnie nie poniósł żadnych konsekwencji. Ale byłam tak zmaltretowana psychicznie, że nie byłam w stanie z nimi wszystkimi walczyć. Byłam w tym sama. W dodatku z małym dzieckiem. Ci “porządniejsi” po prostu milczeli i udawali, że nie ma tematu. Nikt mi nie pomógł. Tyle jeśli chodzi o pracę na uczelni w dziekanacie i panie z dziekanatu. I o moje doświadczenia z mobbingiem.

  46. Mam prośbę, proszę jednak wykasować ten mój wpis, NIE ZAMIESZCZAĆ. Za dużo w nim szczegółów, niepotrzebnie się rozpisałam, bo dziś znó gorzej. Ale jednak zbyt duża obawa, że ktoś wpadnie o kim i o czym piszę i będę miała kłopoty, zaszkodzę sobie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *